Z radością informujemy o osiągnięciu naszej uczennicy Aleksandry Szkoły. Ola zajęła II miejsce w literackiej części Ogólnopolskiego Konkursu „Józef Ignacy Kraszewski wzorem dla współczesnego człowieka” – organizowanego przez Szkołę Podstawową nr 47 w Lublinie. Aleksandra napisała wiersz inspirowany twórczością i działalnością pisarza. Opiekunem uczennicy jest Pani Anna Włoch.
Lekcja z pióra – utwór liryczny inspirowany życiem i twórczością Józefa Ignacego Kraszewskiego
Autor: Aleksandra Szkoła kl. 6 b
Urodził się w Warszawie, w mieście Fryderyka.
A ja dziś, w zwykły dzień, pytam: co zostaje po człowieku?
Nie krzyk chwili, nie błysk nagłówka.
Zostaje praca, która potrafi być światłem.
W Romanowie, u dziadków, dojrzewał w ciszy ogrodu,
ucząc się słuchać: jak mówią ludzie i jak szumi pamięć.
Bo historia nie mieszka tylko w koronach i nazwiskach,
lecz w progach domów, w dłoniach spracowanych, w „dzień dobry”.
Mówią: pisał jak drukarnia.
Ja wolę: pisał jak ktoś, kto nie chce zgubić sensu.
Tyle tomów, tyle stron – aż trudno uwierzyć,
a jednak za tym stoi codzienność: systematyczność i upór.
Wiem, że pisanie bywa ciężkie.
W zeszycie skreślam zdania, bo nie są dość prawdziwe.
A on – dzień po dniu – budował mosty z liter,
żeby czytelnik mógł przejść przez noc do jaśniejszej myśli.
Gdy przyszły czasy, w których trzeba było mówić ostrożniej,
umiał szeptać tak, by szept był mocniejszy od krzyku.
W zdaniu zostawić odwagę, w opisie – znak,
że naród nie jest ciszą, choć czasem musi milczeć.
Potem Drezno: obce ulice, inne niebo.
A jednak tam wybrał pracę i wytrwałość zamiast skargi.
W dawnym domu przy Nordstraße pióro nie odpoczywało,
bo tęsknota też może stać się siłą, jeśli ją przetworzyć w słowo.
W „Starej baśni” las szumi jak prastara pieśń,
a początek państwa rodzi się z trudu, z zamętu, z odpowiedzialności.
Nie ucieka w legendę, by zasłonić prawdę –
tylko przypomina: korzenie są ważniejsze niż pozór.
A kiedy przyszła ostatnia cisza, nie ucichł jego głos.
Bo głos zostaje w czytaniu: spokojny, uważny,
jakby mówił: „Rób swoje. Służ prawdzie.
Nie spiesz się z oceną – najpierw patrz”.
Jeśli więc mam go stawiać za wzór współczesności,
widzę trzy rzeczy proste, a trudne:
pracowitość, która nie jest hałasem;
uczciwe patrzenie na ludzi; i odwagę, która umie być cicha.
A kiedy zamykam zeszyt, zostaje mi ta lekcja:
że talent to nie czar, tylko tysiąc małych prób.
Że słowo ma wagę, gdy jest jasne i potrzebne.
I że można być wielkim, pisząc tak, by innym było trochę jaśniej.
Gratulujemy!